Niech blues będzie z nami
 

13 Grudnia 2017 roku

Niech blues będzie z nami

Nic dwa razy się nie zdarza, więc możemy spróbować jeszcze raz.

Nic dwa razy się nie zdarza, więc możemy spróbować jeszcze raz. To brzmi niemal tak, jak słynny bon mot z Ziemi obiecanej: „Ja nie mam nic, ty nie masz nic, więc mamy akurat tyle, żeby założyć fabrykę”. Trochę nawet ci ludzie od bluesa przypominają tamtych, z czasów łódzkiej rewolucji przemysłowej – co prawda nie uderzają tak ostentacyjnie w przyszłość, (ciągnie ich w odwrotnym kierunku), ale zapał ten sam.

I udziela się, najwyraźniej jest zaraźliwy, bo tłumy katowiczan ponownie ciągną na koncert do sali IKKMO mimo mżawki, mimo nocy, a przede wszystkim mimo piłkarskiego święta w TV.

Ludzie na Śląsku nie mają dość bluesa a blues nie ma dość Śląska. Zadomowił się tu tak dawno temu, że dzisiaj wygląda i brzmi jak endemiczny śląski gatunek. Nie wiem, co mu się tu spodobało. Etos pracy? Pejzaż industrialny? Wielokulturowość – te wszystkie przyjazdy i odjazdy? Szczególny stosunek do wolności, głębszy nawet niż u Podhalan (góralska śleboda nigdy nie wykształciła działań wspólnotowych w sensie historycznym)? Przyjął się, został i ma się dobrze. Widać po powtórzonej frekwencji sprzed roku, po tym, że wciąż ludziom mało – nieledwie miesiąc minął od 37 edycji Rawy, a już chcą być na Wehikule Czasu, reagują na koncercie z żywiołem, z życiem, chociaż fotele w rzędach ciasno pouciskane i nakłaniają raczej do bliskich zwierzeń niż zwierzęcej zabawy. Ktoś tam mówi ze sceny, nie pamiętam Łukasz Drapała, czy występujący zaraz po nim Maciek Wiklina, że można już salę zamienić w tancbudę, ale wiadomo – nie da się. To nie dzisiejsza Hipnoza, ani wczorajsza Leśniczówka, Akant czy Puls.

Jest zresztą wyczuwalne to napięcie – między tym, co się dzieje w właśnie na scenie, co muzyka oferuje, a tym co realnie można zrobić „na widowni”. Taki paradoks. Gdzieś trzeba pomieścić tylu muzyków i tyle sprzętu i liczną publiczność, która rezygnuje ze sportu narodowego, wspólnotowego browaru w pubie (czyli rezygnuje ze świętości), żeby przyjść „na bluesa”, a jednocześnie pogodzić się z tym, że energia koncertu pójdzie w parę, że będzie jak na wykładzie albo w muzeum.

Ja zresztą miałem szczęście, że mnie ulokowali przy dźwiękowcach – nogi mogłem wyciągnąć, wybić rytm w linoleum, ale zawsze lepsze to niż wystukać plecy sąsiadowi z przodu (chociaż akurat miłośnik bluesa by to zrozumiał).

Nic dwa razy. Zestawów perkusyjnych chyba tyle samo co rok wcześniej, gitar około tuzina – więc jeśli trochę mniej niż rok temu, to skromna  różnica, ten sam niemal zestaw artystów: Wiklina, Winder, Urny, Idzik, Zembrzycki, Styczyński, Pazur Wojciechowski, oczywiście Bastek Riedel i Gałach jak zwykle w podwójnej roli, a jednak wszystko brzmi i wygląda inaczej. Nie tylko Szlak Śląskiego Bluesa wytyczył nowe szlaki (Hala Parkowa, Medyk, Straszny Dwór, Spodek, Bipromet, Biały Słoń, Santos, Mega Club, Marchołt), ale i aranżacje brzmią bardziej rockowo, a czasem nawet bardziej balladowo. Niech blues będzie z nami. I z bluesem twoim. Muzycy grają SBB, Jana „Kyksa” Skrzeka, nie może zabraknąć Dżemu i Cree, coverują Motörheadów, Easy Riderów. Knopflera może nie coverują, ale słyszę ewidentne cytaty z Brothers in Arms w gitarze Riedla. Zresztą Sebastian Riedel jest w o niebo lepszej formie niż zeszłej jesieni w tym samym miejscu – i wokalnie, i fizycznie. Tak, wszystko brzmi inaczej. Klubów już nie ma, tamtej atmosfery też już nie ma (zanikała już w czasach Ryśka „To już minęło, ten klimat, ten luz”), powtarza się tylko nastrój tego święta. Nie potrafię sobie odpowiedzieć, czy blues to dzisiaj luksusowy eksponat, który sobie podziwiamy i oglądamy ze wszystkich stron, czy da się bluesem coś opowiedzieć o współczesnym świecie bez plątania się w autocytatach i własnej mitologii. Nie potrafię i nawet nie próbuję. Siłą tej muzyki zawsze uniwersalny muzyczny język i żywioł. To wystarczy.

Powrót

KATOWICE
Miasto Ogrodów

plac Sejmu Śląskiego 2 
40-032 Katowice
tel. 
32/609 03 00

NIP: 954 - 276 - 24 - 61
sekretariat@miasto-ogrodow.eu 
poniedziałek - piątek 
sprawy administracyjne: 8.00 - 16.00
pozostałe: 10.00 - 18.00 

Miasto Ogrodów 2018